Jedzmy witaminę C

Jedzmy witaminę C

Jesień i zima to czas, kiedy odporność wielu z nas drastycznie spada. Co rusz łapiemy jakieś przeziębienia i inne infekcje. W dużej mierze jest za to odpowiedzialny brak słońca, zbyt mało ruchu oraz brak witamin. O ile na ten pierwszy czynnik nie jesteśmy w stanie zbyt wiele poradzić, to z kolei te dwa ostanie zależą głównie od nas. Ważne jest także to, aby nie sięgać od razu po środki z apteki, a w pierwszej kolejności starać się wzbogacić naszą codzienną dietę. Ponieważ ludzki organizm nie wytwarza samodzielnie witaminy C, musimy ją sobie zapewniać w pożywieniu. Dzienna dawka to od 45 do 90 mg. Kwas askorbinowy – czyli witamina C- uczestniczy w tworzeniu kolagenu, który jest podstawowym składnikiem tkanki łącznej oraz skóry. Ponadto łagodzi objawy przeziębienia, jest konieczna do powstawania limfocytów, podnosi odporność organizmu, przyspiesza gojenie ran. Wchłanianie witaminy jest hamowane przez kwas acetylosalicylowy, dlatego ważne jest, aby wraz z aspiryną zażywać także kwas askorbinowy. Składnik ten podobno ma działanie przeciwnowotworowe, dlatego uwzględniany jest w profilaktyce choroby. Niedobór witaminy C to: szkorbut, uszkodzenie naczyń krwionośnych, zmęczenie, depresja, bóle stawowe, zapalenie błon śluzowych, bóle mięśni, trudności w leczeniu przeziębienia. Źródła kwasu askorbinowego to głównie: owoce cytrusowe, porzeczki, maliny, jabłka, jeżyny, brukselka, kapusta, szpinak, brokuły, cebula, kalafior, zielony groszek, pomidory oraz ziemniaki.

[Głosów:2    Średnia:4/5]